Pokaż wyniki od 1 do 10 z 218

Wątek: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

Widok wątkowy

  1. #9
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Sprawozdanie z działalności Komitetu Powitalnego

    Niestety, jesteśmy opóźnieni. W Leszczowatem byliśmy umówieni z Panem Kapustyńskim o 16.
    Jedziemy już w ciemności. W Łodynie okazuje się, że Kasia, Joorg i Nunex to od dziecka miłośnicy kopalń ropy naftowej. Dosłownie czują się w temacie jak ryby w wodzie. Koło jednego z kiwonów widzimy dwie łanie. Podjeżdżamy do cerkwi. Po chwili dochodzi do nas Pan Kościelny. Czekał na nas ponad pół godziny, zmarzł więc poszedł do domu. Spodziewał się autokaru, a tu przyjeżdża autko terenowe.
    No i ta ślicznota. Wchodzimy do świątyni po ciemku. Oświetlamy sobie drogę komórkami. Pstryk i widzimy wnętrze dawnej cerkwi. Obserwuję twarze Kolegów. Widać na nich zachwyt. Najbardziej zauroczony wnętrzem jest Janusz. Dotyka ścian, ołtarza. Widać niedowierzanie na Jego buzi. Spodziewał się marmuru, a pod opuszkami palców czuje...drewno. Rozpoczyna się rozmowa z panem Kapuścińskim i focenie. Najładniej, palichromie pokrywające dosłownie całe ściany, wnętrze świątyni scharakteryzował Joorg: to bazylika. Prestoł, pozostałości po ikonostasie, uratowana piękna płaszczenica. Kościelny opowiada o zniszczeniach uczynionych przez żółdaków. Joorg podchodzi i dotyka obrazy podziurawione bagnetami. Cerkiew jest czyściuteńka, bardzo zadbana, widać tu rękę troskliwych gospodarzy. Niestety, musimy wracać do domu. Rzucamy do skarbonki drobne datki. Kościelny jest bardzo zadowolony. W rozmowie okazało się, że tutejszych parafian stać na niewiele. Zresztą niewiele im potrzeba. Tylko trochę pieniędzy na gwoździe, farby, drewno, a reszta to dzieło ich rąk. I nowa podłoga i część ławek.
    Obiecujemy sobie, że wrócimy tu za dnia w podobnym aczkolwiek wzbogaconym składzie.
    W drodze powrotnej przez Wańkową słucham opowieści Kolegów o ich wypadach w ukraińskie Karpaty. Na pierwszy rzut oka widać, że to grupa kumpli, którzy niejedną drogę razem przebyli.
    Żegnam się z Kolegami w Olszanicy. Jak ten dzień szybko minął. Żal się roztawać. Do zobaczenia w Niedzielę moi Drodzy.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 06-12-2008 o 20:35

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Sprawozdanie z BA"
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 31-08-2009, 17:34
  2. Działalność organizacji charytatywnych w Bieszczadach
    Przez ebik w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 01-04-2005, 13:15
  3. Sprawozdanie Stałego Bywalca
    Przez Stały Bywalec w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 30-09-2002, 22:16
  4. Sprawozdanie Agi
    Przez Anonymous w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 09-08-2002, 15:33
  5. Aga, a gdzie Twoje sprawozdanie ?
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 07-08-2002, 10:57

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •