A co to, gdzieś jest napisane że o B. mają wydawać tylko lokalne wydawnictwa? Co za różnica - a akurat przykład na który się powołujesz jest średnio trafiony... Chyba że zaliczysz ich do jednych z pierwszych, którzy chcieli na tym zarobić, zważywszy że wydali większość pozycji Szocińskiego, ale tez i inną poezje m.in. o B - choćby wiersze Wuki (może skojarzysz...)
Z parchaceniem zakapioryzmu dużo racji, czyli wszystko jest na dobrej drodze :) Ci medialni robią opinię reszcie. Nadejdzie czas że uważać się za zakapiora, być nim, będzie obciachem, powodem do śmieszności, nikt już nie będzie się chełpił że zna tego i tego, nikt nie będzie chciał robić sobie z nim zdjęć. Kwestia czasu.



Odpowiedz z cytatem