Jeszcze nie.
To były dopiero lata 60., połowa tej dekady. Pamiętam te ceny, gdyż jeździłem wówczas na rowerze do sklepu po papierosy dla babci. Kopciła jak parowóz.
Inflację rozkręcił dopiero tow. Gierek, a taką "galopującą" - tow. Jaruzelski.
Użyłem cudzysłowu, gdyż naprawdę galopującą inflację mieliśmy w Polsce tylko na początku lat 20.
A w niektórych kioskach można było kupować "Sporty" na sztuki !
I były 2 fabryki tytoniowe, które produkowały "Sporty": w Krakowie i Radomiu. Wytrawni palacze woleli podobno te radomskie. I bynajmniej nie przemawia w tej chwili przeze mnie patriotyzm lokalny (do matury mieszkałem w Radomiu).



Odpowiedz z cytatem