Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
niestety, nie mialam okazji ich na razie poznac.. a chetnie bym poznala- zwlaszcza tych co nie zostawili po sobie smietnika, zakopali dolki, ukryli pod galeziami, nie zostawili sladow tablic.. chetnie bym poznala ich prawdziwe motywy dzialania- bo teraz moge sie tylko domyslac.
Koledzy pseudo-ekolodzy - chodzi mi o styl myślenia, a raczej podejście do własności - to was łączy.
Natomiast za nieprecyzyjną wypowiedź - przepraszam.

Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
niszczyc- nie...posprzatac balagan- tak.. potepiam tych co rozrzucili i polamali tabliczki..
a najlepiej byloby nie dopuscic do powstania takowej sciezki, ale jak sie nie da..
Więc pytam ponowie - na jakiej podstawie przyznajesz komuś prawo do zniszczenia czegoś (tzw. mienia publicznego), co zostało postawione legalnie i miało ułatwiać życie ?
Równie dobrze można przejść się np. po mieście i rozwalić kilka plastikowych kubłów na śmiecie - bo rażą czyjeś poczucie estetyki...
Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
kiedys na tym forum byla dyskusja na temat pewnego pomnika ktory powstal w rejonie chryszczatej, ktos go tam postawil, wlozyl w to swoja prace i pieniadze.. wkrotce pozniej jak czytalam pomnik zostal rozebrany(lub mial zostac rozebrany- nie pamietam dokladnego zakonczenia sprawy). Czy ci ktorzy go rozbierali to tez wandale? jakos nikt ich nie potepial mimo ze tez mozna powiedziec ze zniszczyli czyjas prace.. i tam, tez poszlo o niezgodnosc idei..
1.Pomnik został postawiony nielegalnie.
2.Treść napisów na pomniku nie była z nikim konsultowana.
3. Pomnik gloryfikował faszystowskich zbrodniarzy.
4. Pomnik z założenia miał charakter obraźliwy dla ofiar pomnikowych "bohaterów" (potrudź się i zapoznaj się z treścią napisów).
Porównywać jedno z drugim - po prostu niesmaczne...(i proszę tyle na ten temat- wystarczy).
Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
wiec jak zwykle punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia...
Niewątpliwie- z tym muszę się zgodzić.

Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
wszystko jest wzgledne.. jak malolat zlamie jedno drzewko na osiedlu dla zabawy czy szpanu - to jest akt wandalizmu, a jesli zorganizowane ekipy z gminy obcinaja cale korony prawie wszystkim drzewom na osiedlu i polowa z nich z tego powodu zdycha na wiosne i trzeba wyciac- to sie nazywa porzadkowanie osiedla...
A czy ja to pochwalam ? - zresztą co to ma wspólnego z tematem ?
Możesz zaprotestować i nagłośnić sprawę.
Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
jesli miejscowe menelki rozbiora kawalek zabytkowych ruin na złom i cegle- to jest wandalizm.. jesli zawodowe ekipy zrownuja z ziemia opuszczone przedwojenne budynki w pewnym miasteczku w zachodniej polsce czy zasypuja lub wysadza w powietrze bunkry- to wandalizm nie jest- tylko ochrona obywatela przed niebezpiecznymi miejscami..
Pierwsze jest wandalizmem (i głupotą) niewątpliwie - drugie - nie wiem (nie znam szczegółów).
Jeżeli komuś spadnie np. cegła na łepetynę, to zaraz będzie oburzenie: "dlaczego nie rozebrano/zasypano tego wcześniej ?"...
Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
bo "oni" przeciez lepiej wiedza jak obywatel ma spedzac czas wolny i jakie miejsca odwiedzac..
Moja Droga - ja nie jestem "oni" - róbta co chceta - byle nie szkodzić innym.
Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
jesli grupa studentow postawi namioty na lesnej polanie i o zgrozo! zrobi tam ognisko- to jest niszczenia cennego kawalka przyrody, ploszenie zwierzat tego wyjatkowego ekologicznie miejsca i podpada pod madat i upomnienie.. jesli w rok pozniej w to samo miejsce przyjezdzaja buldozery, ryja i buduje sie wypoczynkowy kompleks to wtedy to sie nazywa rozwoj i "tyrystyka zrownowazona"...
A czy aby na pewno nie stworzyło to zagrożenia pożarowego ?
No cóż - pretensje kieruj do tych, którzy "ustawiają" przetargi.
Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
mowia ze minely czasy wtłaczania ludziom "jedynej slusznej idei" gdzie kazdy objaw sprzeciwu podpadal pod kryminal.. z tego co ogladam- nie minely.. tylko "idea" sie zmienila a reszta pozostala bez zmian..
Jeżeli to było skierowane do mnie, to przykro mi, że tak sądzisz.
Widzisz, ta "reszta" w czasach "Jedynej Słusznej Idei" często walczyła/protestowała itp. (i miała w PRL nieźle "przechlapane") właśnie po to, abyś mogła pisać na temat wandalizmu co Ci się podoba...
Nie mylmy pojęć.
Ewentualne zażalenia, wyrzuty itp. proszę kierować na PW - ze swojej strony nie mam zamiaru ciągnąc dalej tego wątku.