Strona 8 z 19 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 18 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 182

Wątek: Czarnohora pazdziernik 2007

  1. #71

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez pioabram Zobacz posta
    od kilku dni??ale byłes tam juz,z doczem wszak!
    Bylem tam, ale tylko w myslach, czytajac reportaze Docza. Od niedawna zbieram dokumentacje na Internecie, zadaje pytania znawcom tematu, kupuje wszelkie dostepne mapy, przewodniki... Po prostu przygotowuje wyprawe na Ukraine.

  2. #72
    Bieszczadnik Awatar pioabram
    Na forum od
    03.2007
    Postów
    180

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez andrzej627 Zobacz posta
    Bylem tam, ale tylko w myslach, czytajac reportaze Docza. Od niedawna zbieram dokumentacje na Internecie, zadaje pytania znawcom tematu, kupuje wszelkie dostepne mapy, przewodniki... Po prostu przygotowuje wyprawe na Ukraine.
    Własnie robie dokładnie to samo,czytam posty,docza,basi,zbieram mapy,przewodniki,relacje,
    przeraza mnie troche,przejscie przez granicę,bo jak doczu pisze,wracając ostatnio,zajeło mu to....8h!!!nie do pomyslenia,i pomyslec ze za parę mięsięcy ,na zachodniej granicy nie bedzie juz kontroli...inny kosmos

  3. #73

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez pioabram Zobacz posta
    przeraza mnie troche,przejscie przez granicę
    Na ten temat polecam artykuł:
    Na granicy łamane są prawa człowieka z dzisiejszej GW.

  4. #74
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    atmosfera na granicy to chyba element folkloru i uroku w czasie wyjazdu na wschod.. moze jest troche niewygod ale kto jedynie wygode ceni niech jezdzi na zachod.. to chyba fajnie ze tu jest inaczej... a stoi sie roznie... z mojego doswiadczenia od 20 min. do 20 godzin... ale srednio to 4-5h..

    czasem sie dziwie ze ludzie chca jechac w gory na wschod i narzekaja- ze na granicy sie dlugo stoi, ze drogi dziurawe, ze prawa czlowieka, ze szlakow nie ma...to po co oni tam jada??? na zachodzie tez pelno ladnych gor... a wygodniej i pelno cywilizacji ktora sie kocha..po co sie meczyc??
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  5. #75
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta

    czasem sie dziwie ze ludzie chca jechac w gory na wschod i narzekaja- ze na granicy sie dlugo stoi, ze drogi dziurawe, ze prawa czlowieka, ze szlakow nie ma...to po co oni tam jada??? na zachodzie tez pelno ladnych gor... a wygodniej i pelno cywilizacji ktora sie kocha..po co sie meczyc??
    Buba - zupełnie nie zgadzam sie z Tobą.

    Zupełnie co innego bieda i ewentualnie dziurawe drogi ale powiązane z ogromną życzliwością tamtejszych mieszkańców, a co innego prymitywne chamstwo, jakie ma miejsce na granicy w Medyce.

    Na to nie ma mojej zgody !

    Na dodatek takie zjawisko ma miejsce tylko i wyłącznie w Medyce, niedawno przekraczałam granicę Słowacko-ukraińską w Czopie i było grzecznie, uprzejmie i szybko, dokładnie tak samo w Sygecie Marmaroskim-Sołotwinie (UK-RO).

    To ze w Medyce jest chamstwo na pewno nie zmieni tego, że nadal będę jeździć na wschód, ale będę świadomie wybierać inną trasę. Ze Śląska łatwiej mi przez Słowację.

    Granicę ukraińsko-polską w Medyce przekraczałam pod koniec lipca wracając z Gorganów.
    Kolejka jest koszmarna, ciągle z boku przez płot podchodzą podpite osobniki typu abs.
    Dodatkowo ukraiński celnik żądał aby osoba z plecakiem stojąca grzecznie w kolejce przepuściła przed siebie "mrówki", bez plecaków.

    Spotkałam się z tym zarówno ja, jak i osoba, która przekraczała granicę jakieś 3-4 tygodnie później ode mnie (około 18 sierpnia). Nie trzeba chyba pisać, ze wycofanie się na bok, w sytuacji, kiedy w wąskim przejściu pomiędzy barierkami tłum ludzi napiera na plecy jest bardzo trudne.

    U mnie skończyło się tym, ze 17-letnia dziewczyna (uczestniczka obozu) została przepchnięta przez napierający tłum i dosłownie wpadła pod nogi owemu celnikowi, który się na nią wydarł i odesłał na sam koniec kolejki. Jako osobę niepełnoletnią nie mogłam zostawić jej samej, czekaliśmy na nią zaraz za "budą" i w konsekwencji pouciekały nam wszelkie połączenia.

    W drugim wypadku skończyło się tym, że tłum tak przyparł do barierki usiłującego się wycofać turystę z plecakiem, że ten zaczął wymiotować i tracić przytomność (był trzeźwy). Dopiero wtedy ludzie się opamiętali.

    Również kiblowanie w autobusie kursowym 8 godzin (tak wracał Kuba) to też ponad moją wytrzymałość. Kuba jest chyba bardzo cierpliwy.

    Ja dziękuję za takie przejścia.

    A przecież to wszystko na prawdę można usprawnić i to stosunkowo niewielkim kosztem.
    Czasem mam wrażenie, ze ukraińscy celnicy/pogranicznicy usiłują za wszelką cenę pokazać jaką to władzę oni mają nad tym "motłochem".

    Co do szlaków - to się w ogóle nie wypowiadam, bo akurat ja zdecydowanie wolę góry całkowicie bez nich (ze względu na obecność innych turystów), ale w sumie szlaki to mi też aż tak bardzo nie przeszkadzają.
    Niemniej zwykle bywa tak - tam gdzie są szlaki tam jest i "stonka".

    Pozdrowienia

    Basia

  6. #76

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    atmosfera na granicy to chyba element folkloru i uroku w czasie wyjazdu na wschod..
    Buba, rozumiem, że piszesz to jako żart.

  7. #77
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    fakt ze medyka jest dosc pechowym przejsciem... i w korczowej , hrebennym czy kroscienku idzie to troche szybciej... sytuacje ktore opisala basia sa rzeczywiscie dosyc przykre i niedziwie sie ze bedac ich swiadkiem ma takie podejscie... ja moze mialam szczescie ze nigdy nie bylam swiadkiem zgniatania ludzi czy czegos w tym stylu... a mam za to kupe fajnych wspomnien, ubarwiajacych moje wyjazdy na wschod:

    -kiedys stalismy w medyce 20 godzin, nic nie posuwalo sie do przodu. Kolejka byla prawie od moscisk..Kierowcy ciezarowek sie wkurzyli wyciagneli z aut palety, porabali i zapalilismy na drodze ognisko. Byy kielbaski, ukrainska chalwa, samohon i spiewy..tam nauczylam sie wielu ukrainskich i rosyjskich piosenek "podmoskownyje wieczera" , "bandurist" , "dwa kolory". Po 20 godzinach wkurzylismy sie ze znajomymi i pojechalismy do hrebennego...

    -przechodzilismy 20 osobowa grupa przejsciem pieszym w medyce, miejsce do przejscia bylo bardzo waskie i nie mozna bylo przecisnac sie z plecakiem, pstanowilismy przenosic je nad glowami, mrowki na poczatku sie burzyly ze idziemy pierwsi, ale potem sami uznali ze my mocno tamujemy przejscie i sami podawli nad glowami plecaki, nawet pare osob przekroczylo granice prawie bez dotykania ziemii

    -jechalam kiedys pociagiem chyrow -kroscienko , wchodze do kibelka i chyba troche za mocno trzasnelam drzwiami- otworzyl sie sufit i przysypaly mnie tony kartonow i paczek papierosow "monte carlo" - nie bylo ich konca. Jak znajde zdjecie to podesle skana.. jednorazowe przezycie :)

    -pociag relacji czerniowce -przemysl, mrowki upychaly towar gdzie sie da.. ale jakos tego dnia celnicy byli wyjatkowo zlosliwi- wiekszosc towaru znalezli i odebrali.. mrowki nie wrocily do naszego wagonu... w krakowie postanowilam sprawdzic ze cos jest nie tak z moim plecakiem, byl za ciezki... w srodku byly kryte 3 butelki "chlibnego daru" (bardzo dobra wodka)

    -na granicy kroscienko - chyrow podszedl do naszego auta gosciu, ukrainiec i powiedzial ze jak mu damy 20 hr to przejedziemy granice bez kolejki (byla wtedy bardzoooo duza) faktycznie..zabralismy goscia , on wszystkim machal, usmiechal sie do celnikow i przejechalismy granice w 20 min!!!

    -kiedys wracajac celnik sie uparl ze musze wypakowac caly plecak bo napewno cos szmugluje!! do dna!! no to wypakowuje...brudne skarpetki, drugie brudne skarpetki, zatechla kurteczka, bulka jeszcze z polski (skad ona sie tam wziela!!! fuj, co z niej sie zrobilo)..celnik spasowal..kazl sie spakowac i jak najszybciej zmykac mu z oczu caly terminal tarzal sie ze smiechu :)

    to tylko niektore.. nie zawsze dzialo sie cos ciekawego.. czasem po prostu nudne siedzenia w autobusie czy pociagu, kilka godzin, przerywane wyprawami do kibelka.. ale na temat ukrainskiej granicy mozna cos poopowiadac, powspominac a taka slowacka przekracza sie szybko, sprawnie, zwyczajnie i za 5 min sie juz nie pamieta ze byla..
    Ostatnio edytowane przez buba ; 07-09-2007 o 21:35
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  8. #78
    Bieszczadnik Awatar pioabram
    Na forum od
    03.2007
    Postów
    180

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    atmosfera na granicy to chyba element folkloru i uroku w czasie wyjazdu na wschod.. moze jest troche niewygod ale kto jedynie wygode ceni niech jezdzi na zachod.. to chyba fajnie ze tu jest inaczej... a stoi sie roznie... z mojego doswiadczenia od 20 min. do 20 godzin... ale srednio to 4-5h..

    czasem sie dziwie ze ludzie chca jechac w gory na wschod i narzekaja- ze na granicy sie dlugo stoi, ze drogi dziurawe, ze prawa czlowieka, ze szlakow nie ma...to po co oni tam jada??? na zachodzie tez pelno ladnych gor... a wygodniej i pelno cywilizacji ktora sie kocha..po co sie meczyc??
    A i owszem jesli chodzi o granicę ,to i wygodniej i normalniej!!,a czas spędzony na granicy wsród chamskich pograniczników,wolałbym spędzic ,gdzies na szlaku,dziurawej drodze,albo w uroczej karpackiej wsi!!wsrod bardzo życzliwych mieszkanców!!
    Mimo wszystko zyjemy od 18 lat w innych stadartach,nie tylko politycznych,Więc normalnym jest ze człowiek juz zapomniał,ze u nas tez tak kiedys było.
    Ale co tam te pare godzin na granicy wobec,ogromu czekających tam połonin!!Pocieszającym jest fakt ze do 2012,musza tam to jakos usprawnic!

  9. #79

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez pioabram Zobacz posta
    Ale co tam te pare godzin na granicy wobec,ogromu czekających tam połonin!!
    Masz już jakiś plan wyprawy?

  10. #80
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: Czarnohora pazdziernik 2007

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    atmosfera na granicy to chyba element folkloru i uroku w czasie wyjazdu na wschod.. moze jest troche niewygod ale kto jedynie wygode ceni niech jezdzi na zachod.. to chyba fajnie ze tu jest inaczej... a stoi sie roznie... z mojego doswiadczenia od 20 min. do 20 godzin... ale srednio to 4-5h.
    20h na przejściu pieszym ?
    A co do folkloru to tez do niedawna lubiałem ten "folklor" dopóki nie przyszło mi odstać tych 8 h w upale, z plecakiem na plecach i z "zespołem dnia wczorajszego"
    Dobrze że poczyniłem pewne zakupy chmielowe, to przynajmniej miałem co pić
    http://www.doczu.pl

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Czarnohora październik 2011
    Przez T.P. w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 13-10-2011, 14:46
  2. czarnohora we wrześniu
    Przez damian w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 23-10-2010, 19:39
  3. Czarnohora we wrzesniu
    Przez Wookasch w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 03-09-2010, 21:51
  4. Czarnohora
    Przez markus w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 31
    Ostatni post / autor: 01-01-2009, 19:56
  5. Czarnohora 2005
    Przez WojtekR w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 09-10-2005, 11:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •